WDT od nowego roku – czy faktycznie czeka nas rewolucja?

Coraz głośniej jest o zmianach dla WDT, które obowiązywać mają od 1 stycznia 2020 r. – jak zapowiadano nastąpić ma wtedy harmonizacja sposobu dokumentowania WDT w całej Unii Europejskiej.

Co to oznacza dla polskich podatników? Czy konieczne jest dokonanie zmian w dotychczas przyjętych procedurach? Czy należy przeszkolić pracowników w zakresie nowo wymaganej dokumentacji?

O tym dowiesz się z dalszej części wpisu.

Z czego wynikają nowe regulacje?

Nowe przepisy wprowadzone zostały rozporządzeniem wykonawczym Rady (UE) 2018/1912 z dnia 4 grudnia 2018 r. zmieniającym rozporządzenie wykonawcze (UE) nr 282/2011 w odniesieniu do niektórych zwolnień związanych z transakcjami wewnątrzwspólnotowymi (treść aktu dostępna jest TUTAJ).

Przepisy te obowiązują w Polsce bezpośrednio – nie wymagają zatem dokonywania jakichkolwiek zmian w ustawie o VAT. Regulacje te wchodzą w życie od 1 stycznia 2020 r.

Jeżeli chcesz zostać ekspertem w rozliczaniu WDT, to koniecznie obejrzyj szkolenie, które przygotowałem.

Szkolenie z WDT

Co przewidują przepisy unijne?

Przepisy unijne wprowadzają dla podatników możliwość skorzystania z domniemania, że towary zostały przemieszczone z jednego państwa członkowskiego UE do drugiego (a więc potwierdzają spełnienie przesłanki materialnej do uznania danej transakcji za WDT). Takie domniemanie jest stosowane pod warunkiem zgromadzenia odpowiednich dokumentów. Nie będę tutaj cytował przepisów, lecz przedstawię tę kwestię w formie graficznej.

Wymagane dokumenty można podzielić na dwie grupy:


Dokumenty wymagane dla sytuacji, gdy transport organizuje dostawca:



Dokumenty wymagane dla sytuacji, gdy transport organizuje nabywca:

Przy czym należy zaznaczyć, że domniemania nie stosujemy jeżeli wywozu dokona sprzedawca albo nabywca własnym środkiem transportu.

Czym różnią się przepisy unijne od polskich regulacji?

Jak widać przepisy unijne nieco restrykcyjniej podchodzą do kwestii dokumentowania WDT niż dotychczas stosowana w Polsce w praktyka:

  • w Polsce nie ma wymogu posiadania podpisanego listu przewozowego (może być to dokument przewozowy bez podpisu – art. 42 ust. 3 pkt 1 ustawy o VAT;
  • nie wyznaczono w jakiej ilości, jakiego rodzaju dokumentów potrzebuje podatnik, aby zastosować stawkę 0% (generalnie przyjęła się praktyka, iż podatnik może potwierdzić wywóz dowolnymi dokumentami, może nawet nie posiadać listu przewozowego);
  • w przypadku transportu towarów przez nabywcę wymagane jest jedynie posiadanie specyfikacji oraz oświadczenia nabywcy (art. 42 ust. 4 ustawy o VAT) – przepisy unijne w takim przypadku uniemożliwiają zastosowanie domniemania.

Czy od 1 stycznia czeka nas rewolucja?

Przepisy unijne wprowadzają domniemanie, z którego podatnik może skorzystać lub nie. Domniemanie to, z uwagi na charakter wymaganych dokumentów, będzie trudne do obalenia przez organy podatkowe. Niemniej wejście w życie przepisów unijnych nie oznacza, że dotychczas przyjęta w Polsce praktyka zmieni się.

Podatnicy od 1 stycznia 2020 r. dalej będą mogli stosować polskie przepisy dla udokumentowania WDT.

Potwierdzeniem dla powyższego stanowiska jest uzasadnienie do jednego z projektów nowelizujących ustawę o VAT (projekt ten dotyczy innych regulacji, niemniej przy okazji w uzasadnieniu poruszono kwestię stosowania nowych wymogów dla WDT).

Treść uzasadnienia znajdziesz TUTAJ, a interesujący nas fragment znajduje się na str. 42:

Niespełnienie warunków domniemania nie oznacza automatycznie, że stawka 0% nie będzie miała zastosowania. W takiej sytuacji na dostawcy ciąży obowiązek udowodnienia w inny sposób, zgodnie z przepisami ustawy o VAT, że warunki zastosowania stawki 0% zostały spełnione. Inaczej mówiąc, jeśli domniemanie nie ma zastosowania, sytuacja pozostaje taka sama, jak obecnie.

We fragmencie powyższym wyjaśniono więc, że domniemanie to opcja. Jeżeli podatnik z niego nie korzysta, to dalej będzie mógł zastosować stawkę 0% do WDT pod warunkiem, że spełni wymogi wyznaczone ustawą o VAT.

Niestety cytat powyższy to jedynie fragment uzasadnienia – nie ma on charakteru wiążącej interpretacji. Nie ma więc żadnej gwarancji, że organy nie przyjmą odmiennego podejścia – że np. nowe regulacje unijne obowiązują w każdym przypadku.

Na szczęście wsparcie dla powyższego stanowiska odnajdziemy w notach wyjaśniających wydanych przez unijną Dyrekcję Generalną ds. Podatków i Unii Celnej (na razie TUTAJ dostępna jest jedynie wersja robocza dokumentu).

W mojej opinii przepisy unijne faktycznie należy traktować jako opcję – możliwość korzystania z domniemania. Jeżeli podatnik nie spełni do niego warunków, to dalej będzie mógł skorzystać ze stawki 0% jeśli będzie w posiadaniu np. jedynie niepodpisanego listu przewozowego (bez dodatkowych dokumentów). A więc gdy spełni wymogi ukształtowane w ramach dotychczasowej praktyki.

Czy zatem czeka nas rewolucja? Wydaje się, że póki co nie 🙂 Jeżeli nie chcemy korzystać z domniemań unijnych, to możemy potwierdzić prawo do 0% stawki VAT na podstawie przepisów ustawy o VAT.

Piotr Kępisty

Jestem doradcą podatkowym, prawnikiem i specjalizuję się w podatku VAT. Więcej o mnie...

Dodaj komentarz

Wymagane pola są zaznaczone *.